Witaj!

Witaj na moim blogu którego tematyka dotyczy mediów i reklamy. znajdziesz tutaj wiele przydatnych wpisów dotyczących funkcjonowania mediów i reklamy w nich.
Zapraszam do lektury!

Witaj!

Witaj na moim blogu którego tematyka dotyczy mediów i reklamy. znajdziesz tutaj wiele przydatnych wpisów dotyczących funkcjonowania mediów i reklamy w nich.
Zapraszam do lektury!

Witaj!

Witaj na moim blogu którego tematyka dotyczy mediów i reklamy. znajdziesz tutaj wiele przydatnych wpisów dotyczących funkcjonowania mediów i reklamy w nich.
Zapraszam do lektury!

Witaj!

Witaj na moim blogu którego tematyka dotyczy mediów i reklamy. znajdziesz tutaj wiele przydatnych wpisów dotyczących funkcjonowania mediów i reklamy w nich.
Zapraszam do lektury!

Witaj!

Witaj na moim blogu którego tematyka dotyczy mediów i reklamy. znajdziesz tutaj wiele przydatnych wpisów dotyczących funkcjonowania mediów i reklamy w nich.
Zapraszam do lektury!

 

NAGRODA NOBLA

Dopiero nagroda pokojowa Nobla dla Normana Boriauga, ojca „zielonej rewolucji”, zwróciła uwagę szerszej publiczności, kto naprawdę pracuje dla lepszego jutra ludzkości, a raczej — dla ratowania głodnych dnia dzisiejszego. Ale i przykład Bor- lauga nie mógł porwać za sobą tysięcy nowych adeptów — musieliby zrezygnować z wygód cywilizacji miejskiej, żeby iść w jego ślady. Tym sposobem miasto nie tylko oddala nas od biologii, ale i paraliżuje w za­rodku ewentualne zainteresowania, nie dając im pożywki. W konsek­wencji najszybszy postęp notują akurat te dziedziny wiedzy o życiu, które akurat kosztują najwięcej pieniędzy, ale… nie zmuszają do opuszczenia miejskich laboratoriów. Jak widać, szeroki rozkwit biologu uwarunkowany jest przewrotem w urbanistyce, unicestwieniem kon­centrycznie skupionych aglomeracji — układ pasmowy podnosi „jakosc życia” mieszkańców także dlatego, że z każdego odcinka pasma zabu­dowy blisko jest do pól i lasów.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

PRZEWRÓT W URBANISTYCE

Przewrót w urbanistyce, łatwiejszy dla społeczeństw startujących z „gorszych” pozycji, pozycji opóźnienia przemysłowego, zostanie w spo­łeczeństwach wysoko rozwiniętych przemysłowo wymuszony przez ruch ratowania człowieka i przyrody, a więc przez ruch na rzecz odrodzenia biosfery ziemskiej. Termin wielkiego zwrotu trudno odgadnąć, „wielki zwrot” jest tu zresztą niezbyt trafnym sformułowaniem; należy spodzie­wać się dramatycznej próby ucieczki ze strefy śmiertelnego juz zagroże­nia. Czy jednak trzeba aż „uciekać”? Czy nie da się przygotować świa­domego, dobrze skalkulowanego manewru? Skoro ruch na rzecz ochrony środowiska zatacza tak szerokie kręgi? Nic na to nie wskazuje. Rozpatrzmy po kolei czynniki, które pchają ludzkość w dół pochyłej równi degrengolady gatunku i środowiska na­turalnego.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

OSIĄGNIĘCIA MEDYCYNY

Medycyna dzięki swym wspaniałym osiągnięciom gwarantuje życie istotom nie przygotowanym do niego w sensie biotechnicznym lub intelektualnym; bez tej pomocy nie przetrwałyby roku. Brzmi to okrut­nie, ale pamiętajmy, że zawiesiliśmy wobec własnego gatunku zasadę selekcji i doskonalenia go poprzez eliminację mutantów gorszej jakości. Już dziś żywimy setki tysięcy tragicznych stworów, które nie są nawet zwierzętami, a pozwalamy się swobodnie rozmnażać milionom mnyc niedorozwiniętych umysłowo osobników, którzy nigdy nie wydadzą potomstwa godnego nazwy człowieka. Zanim nauka będzie w stanie popra­wić defekty systemu nerwowego i mózgu ludzkiego, upłynie jeszcze sporo lat, w ciągu których przyjdą na świat dalsze miliony nieszczęśni­ków. Ich procent będzie wzrastał, ponieważ właśnie oni okażą się naj­zupełniej niewrażliwi na propagandę zasad planowania rodziny.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

INTERESY LUDZKOŚCI

Z punktu widzenia interesów ludzkości „praktyczniejsze” już byłoby rodzenie osobnikow nie w pełni sprawnych biotechnicznie niżeli umy­słowo niedorozwiniętych. Ludzie o widocznym kalectwie lub ukrytych wadach fizjologii mogą być pełnowartościowymi członkami ludzkiego stada, niemało wszak było wśród nich geniuszy, a korelację między ułomnością i sublimowaniem się inteligencji dostrzeżono już dawno. Niestety, inteligentny człowiek dziedzicznie obciążony jakąś nie­korzystną cechą uchyli się raczej od ryzyka przekazania dzieciom swej ułomności; to on zwróci się do poradni eugenicznej, jeśli takie powstaną, by uzyskać informację, co grozi jego potomstwu, tak samo jak podda się w przyszłości badaniu chromosomalnemu każdy normalny obywatel społeczeństwa ludzi rozumiejących, co się do nich mówi. Nie uczyni tego debil ani tym bardziej imbecyl…

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

W CIĄGU LAT

Tak więc w ciągu najbliższych 50 lat zanotujemy skokowy przyrost liczby osobników niedorozwiniętych umysłowo i poważny wzrost od­setka ludzi o wrodzonych wadach biologicznych (nadużycie haseł eugeniki dla morderczych planów hitlerowskich odsunęło możliwość jej propago­wania na czas życia całego pokolenia pamiętającego drugą wojnę świa­tową).Nie koniec na tym. Nasz gatunek musi, niestety, zapłacić rachunek za permanentne skażanie środowiska naturalnego. Płacić będą najmniej winni: miliony dzieci w rejonach wysokiego zapylenia i zatrucia gazami atmosfery będą rozwijały się gorzej niż ich rówieśnicy w „czystych” okolicach, ponieważ dla wielu krajów rozwój przemysłu przez wiele jeszcze lat ważniejszy będzie od rozwoju dzieci.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

SZYBKIMI KROKAMI

Szybkimi również kro­kami zbliżamy się do paradoksalnego kryzysu żywnościowego — będzie coraz więcej do jedzenia, ale to, co będzie do jedzenia, bynajmniej nie zagwarantuje prawidłowego odżywiania. Już dziś nie zawsze wiadomo, czym naprawdę karmi się krowa, której mleko dostarczamy niemowlę­tom w przekonaniu, że zawiera pożądane i spodziewane składniki. Pasze „wzmacniane” antybiotykami i środkami hormonalnymi, zadawane bydłu Ameryki Północnej, doprowadziły w Szwecji do zakazu importu amery­kańskiego mięsa, ale „eksperymenty” hodowców w tym zakresie wcale nie zostały zahamowane. Przedawkowywanie nawozów azotowych jest zjawiskiem tak częstym, że nie podlegającym praktycznie rejestracji; chemikalia chwastobójcze nie ograniczyły swej ekspansji i wątpię, by kraje cierpiące głód wyrzekły się tej broni, obosiecznej wprawdzie, ale podwyższającej plony, tak samo jak nie wyrzekną się jej ci, którzy na wysokich plonach potrafią robić pieniądze…

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WIELE KONIECZNYCH KROKÓW

Dodajmy wysiany już do atmosfery stront 90, dodajmy krypton 85, który produkowany” przez elektrownie jądrowe, dziś nie stanowi pro­blemu, ale stanie się problemem za lat 15, kiedy takich elektrowni bę- dzie więcej. Otrzymamy w sumie cały szwadron nowoczesnych jeźdź­ców apokalipsy, znakomicie uzupełniających plagi alkoholizmu, palenia papierosów, lekomanii i narkomanii, szwadron, którego okiełznanie mu­siałoby zająć około 15 lat, i to zgodnej, ogólnoświatowej współpracy, trudnej dziś do wyobrażenia. Dla wielu koniecznych kroków trudno spodziewać się aprobaty nawet i za 30 lat: kto podejmie się przekonać obywateli Ziemi, że rodzenie dzieci nie jest „naturalnym” ani „oczywi­stym” prawem każdej kobiety? Kto podejmie się wytłumaczyc, ze macie­rzyństwo nie musi być poprzedzone porodem, że potrzeba uczuc me mu­si być zaspokajana z całym fizjologicznym ambarasem ciąży?

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ŚWIADOMA CZĘŚĆ LUDZKOŚCI

I ze na pewno straci to sens w czasach, gdy płód będzie mógł rozwijać się w sztucznej macicy, w optymalnych dla siebie warunkach, gdy zdolność karmienia da się pobudzić hormonalnie? Procesy wyżej opisane, wobec których świadoma częsc ludzkości oka­zuje się najzupełniej bezsilna, potwierdzają w tragiczny sposob tezę Marksa, że funkcjonowanie społeczeństw człowieczych jest tylko ro za- iem ruchu właściwego całej przyrodzie; los pojedynczego człowie a, przezeń samego pozornie kształtowany, również nie stanowi zaprzecze­nia te i tezy — człowiek nie może wznieść się ponad swoje srodowis , nie potrafi uciec przed nim ani też się od niego skutecznie izolować.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WIELKIE MIASTA

Wielkie miasta cywilizacji przemysłowej, które zapewniają dzieciom swych mieszkańców lepszą opiekę lekarską i bardziej nasycone cennymi substancjami pożywienie, niż może to uczynić współczesna wies kon­tynentu europejskiego, otóż te same wielkie miasta odcinają swych mie­szkańców nie tylko od przyrody, ale i od ruchu fizycznego. Ludzi pracu­jących „fizycznie” jest coraz mniej. Robotnik współczesny bardziej pra­cuje głową i nerwami niż rękami, a robotników w wysoko rozwimętych przemysłowo społeczeństwach już teraz jest mniej mz pracowni czysto” umysłowych.A nie wspominam już o „inwalidach cywilizacji”, ofia­rach wypadków drogowych — co drugie rodzące się dziecko we Francji ma w sensie statystycznym szansę zostać kaleką bądz zginąć… Słowem, wszystko sprzysięgło się przeciw pokoleniu, które teoretycznie może dożyć Lemowskiej „zjednoczonej planety”.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

PROGRAMOWANIE ŻYCIA

Na szczęście, trzy pokolenia, które pojawią się w okresie nadchodzą­cych 75 lat (wiek rodności przesuwa się w górę), to w sensie genetycz­nym za krótki okres na trwałe zwyrodnienie gatunku. Ale marna to po­ciecha dla tychże trzech pokoleń, które wyjdą z wirażu cywilizacyjnych przekształceń poturbowane i okaleczone; stworzą lepszy świat me dla siebie. Czy, w porę uświadomione, nie potrafią się zorganizować i ustrzec? Mało to prawdopodobne. Pochód nowoczesnych jeźdźców apo­kalipsy dopiero się rozpoczął. Będzie tragicznym paradoksem przyszłości, że z tych trudnych, choc pasjonujących kilkudziesięciu lat przyspieszenia przyspieszenia ludz­kość wyjdzie ku nowej fantastycznej przygodzie, zaledwie dzis przeczu­wanej. „Cudowny ryż” z Los Banos, „cudowne pszenice” Borlauga, sztuczny gen Khorana dają nikły przedsmak tego, co się będzie działo…

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn